sobota, 15 grudnia 2012

Lubie to

Witam! Dzisiaj chciałabym wypowiedzieć się na temat tego, co dzieje się na popularnej, ogólnokrajowej stronie facebook.com, albowiem inwazji "I like it".

 Potencjalnym zadaniem Facebooka jest umożliwianie kontaktu osobom z różnych zakątków świata oraz udostępnianie ważnych informacji i zdjęć. Tymczasem logując na niego możemy zobaczyć setki aplikacji udostępniających obrazki z napisem typu „Jeśli jadłeś kiedyś chleb kliknij lubię to”. Odpowiedź jest oczywista. Jeśli każdy użytkownik zobaczyłby to zdjęcie i musiałaby uczciwie zadecydować, liczba „Lajków” zrównałaby się z listą osób zarejestrowanych na Facebooku. Więc co chce osiągnąć człowiek, który wprowadził ten obrazek do obiegu w sieci? Czy ma on z tego jakieś zyski? Czy dostaje pieniądze za robienie z ludzi idiotów? A może „Lajki” są jego niezbędnym do życia pożywieniem? Przedstawmy możliwy przebieg zdarzeń:

Pan X loguje się na facebooka, widzi, że jego znajoma Pani Y polubiła obrazek, na którym widniał napis "Jeśli kochasz swoją mamę, kliknij lubię to. Jeśli nie, zignoruj ." W głowie Pana X rodzi się myśl "Kliknę, żeby nie było, że nie kocham matki." Jego znajomi zostają powiadomieni, że Pan X polubił zdjęcie i tak łańcuszek jest przekazywany dalej, dalej i dalej...zatacza się błędne koło. Takie rzeczy są bardzo irytujące.

Co o tym sądzicie? Nie zgadzacie się? Zgadzacie? Czekam na wasze opinie.
~pozdrawiam :)

1 komentarz:

  1. Takie łańcuszki są naprawdę irytujące. Po co to komu, to ja nie wiem. -.- Tylko zaśmieca fb, nie wnosząc nic wartościowego.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń