Witam! Dzisiaj chciałabym wypowiedzieć się na temat tego, co dzieje się na popularnej, ogólnokrajowej stronie facebook.com, albowiem inwazji "I like it".
Potencjalnym zadaniem Facebooka jest umożliwianie kontaktu osobom z różnych zakątków świata oraz udostępnianie ważnych informacji i zdjęć. Tymczasem logując na niego możemy zobaczyć setki aplikacji udostępniających obrazki z napisem typu „Jeśli jadłeś kiedyś chleb kliknij lubię to”. Odpowiedź jest oczywista. Jeśli każdy użytkownik zobaczyłby to zdjęcie i musiałaby uczciwie zadecydować, liczba „Lajków” zrównałaby się z listą osób zarejestrowanych na Facebooku. Więc co chce osiągnąć człowiek, który wprowadził ten obrazek do obiegu w sieci? Czy ma on z tego jakieś zyski? Czy dostaje pieniądze za robienie z ludzi idiotów? A może „Lajki” są jego niezbędnym do życia pożywieniem? Przedstawmy możliwy przebieg zdarzeń:Pan X loguje się na facebooka, widzi, że jego znajoma Pani Y polubiła obrazek, na którym widniał napis "Jeśli kochasz swoją mamę, kliknij lubię to. Jeśli nie, zignoruj ." W głowie Pana X rodzi się myśl "Kliknę, żeby nie było, że nie kocham matki." Jego znajomi zostają powiadomieni, że Pan X polubił zdjęcie i tak łańcuszek jest przekazywany dalej, dalej i dalej...zatacza się błędne koło. Takie rzeczy są bardzo irytujące.
Co o tym sądzicie? Nie zgadzacie się? Zgadzacie? Czekam na wasze opinie.
~pozdrawiam :)
Takie łańcuszki są naprawdę irytujące. Po co to komu, to ja nie wiem. -.- Tylko zaśmieca fb, nie wnosząc nic wartościowego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.